RPG-owy warsztat pisania #1

W tym (pierwszym z krótkiego cyklu) wpisie przyjrzymy się ogólnym poradom, które warto mieć w głowie podczas pisania jakichkolwiek materiałów erpegowych (i nie tylko).

Na początek dwie zasady rządzące językiem – dąży on do:
– precyzji,
– skrótowości.

Obie zasady wynikają z tego, że – jako ludzie – nie lubimy się przemęczać. Będąc odbiorcami, chcemy przeczytać tekst przejrzysty, precyzyjny i pozbawiony niepotrzebnych ozdobników. I tak jak podczas sesji staramy się, by każda scena była po coś, tak podczas pisania miejmy w głowie cel, który chcemy osiągnąć, konstruując poszczególne teksty, akapity, zdania.

Najogólniejsza porada za nami, teraz szczegóły. Używajmy czasowników. Im bardziej ulegają one liczebnie rzeczownikom, tym mniejszy łapiemy flow podczas czytania. Podobnie jest z formami osobowymi czasowników – są przystępniejsze niż formy bezosobowe i lepiej pobudzają wyobraźnię. Przykładowo:

W celu przeprowadzenia testu rzuca się dwiema kośćmi i sumuje wynik, dodając ewentualne modyfikatory. Ostateczny wynik wyższy niż wartość cechy to sukces.

Jasne, zrozumiemy taki tekst, ale nie przejdziemy przez niego zbyt płynnie, szczególnie jeśli napisane jest tak całe jego otoczenie. Powyższe konstrukcje złożone z wielu rzeczowników (zwane ciągami nominalnymi) przypominają raczej styl urzędowy, czego chcemy uniknąć. Spróbujmy to zmienić:

Kiedy chcesz przeprowadzić test, rzuć dwiema kośćmi i zsumuj wyniki. Dodaj do tego ewentualne modyfikatory. Jeśli ostateczny wynik jest wyższy niż cecha, oznacza to sukces.

Jeśli nasz tekst to materiał użytkowy (system czy przygoda), warto stworzyć sobie też arkusz kalkulacyjny i wypisać w nim używane terminy – to, czy są zapisywane wielką lub małą literą, kursywą czy też boldem. Spójność graficzna to podstawa, jeśli chodzi o możliwość szybkiego poruszania się po tekście.

Porada na koniec: po napisaniu tekstu i pierwszych poprawkach warto od niego odpocząć i sprawdzić go ponownie po jakimś czasie – mózg świeżo po skonstruowaniu tekstu pomija często nawet oczywiste błędy. Dobrze jest też dać nasze dziełko do przeczytania choć jednej osobie (korektorzy też korzystają z korekty – dzięki, Asiu!), zwykle wyłapie ona coś, co nam umknęło.

To tyle, dzięki za uwagę – w następnym odcinku przyjrzymy się bardziej szczegółowym zagadnieniom, np. spójnikom skorelowanym i wyrazom nadużywanym. Jeśli mielibyście jakieś pytania albo chcielibyście skorzystać z moich usług korektorskich – piszcie na Facebooku lub mailowo na posznurku@gmail.com.

6 thoughts on “RPG-owy warsztat pisania #1

  1. Sama prawda, u nas w gildii w Świetlistym Zdroju zawsze dajemy zwoje z zaklęciami do przeczytania przynajmniej dwóm osobom, żeby nie było przypałów ze źle przywoływanymi kulami ognia. Poza tym Mowa Starych Rodów źle znosi ciągi dopełniaczowe i nie wybacza źle stosowanych imiesłowów.

    Magowie, uczulam Was w duchu tekstu Sznurka – nigdy nie lekceważcie redakcji i korekty, zwłaszcza podczas pisania zwojów!

  2. Takich tekstów nam trzeba! wincyj! WINCYJ! zwłaszcza przed finałem konkursu Quentin, może ktoś przeczyta i oszczędzi męki komisji i fanom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *